Jak łowić ryby w głuchoniemy

Wczesny mroźny poranek, nie ma wiatru, lekko podwyższone ciśnienie atmosferyczne - jednym słowem, prawie idealne warunki do łapania okoni. Pojechałem do jeziora nawet w półmroku, ale ludzie już siedzi na lodzie - trzy na krawędzi brzegu, ale jedną z dala w środku stawu (najwyraźniej w nadziei pozostawić do czystej wody, gdzie więcej tlenu, a zatem bardziej prawdopodobne, aby złapać). Przyłączam się też do krawężnika, patrząc na moich sąsiadów. Zaczynam swoją wyprawę wędkarską.








Próby na jeden pręt, a przyrząd do zabawy kołysanie pulchne Bloodworms wpada w czarną dziurę, długi nawijania żyłki ze szpuli przez wykazały dolnej nod na głębokości 12 metrów. Podnoszenia przynęty do 7 cm gier melkochastotnoy amplituda i opuszczania, z kilkoma stemplami u dołu i podnosząc ponownie, ale wyższy niż 15 cm. Tak więc kontynuując aż do 80 cm. Wyniki takiego okablowania z gry następuje. Wypróbuję inny wędkę - z ciemną mormyszką wyposażoną w żółtą kulkę z haczykiem na haczyku. Rozpoczynam tę samą technikę publikowania i grania. Ukąszenia nie były. Zacząłem szukać, wywierciłem wiele nowych otworów w pobliżu krocza. Jak się okazało wszystko na próżno. Po 2 godzinach uświadomiłem sobie, że kolejne dwa tuziny dziur nie będą łowić ryb.

Jak łowić ryby w głuchoniemy

Zastanówmy się, co zrobić, aby nie przegapić tak fantastycznego dnia, w którym można złapać okoń. Ktoś pamięta historię znajomych o wczorajszych udanych połowach w kamieniołomie, a to tylko 3-4 km od miasta. Czy zostaniemy tutaj, czy też będziemy szukać szczęścia? Tylko dwie są ze mną solidarnie w tej intencji. Samochodem! Zmieniamy to miejsce! W 20 minut jesteśmy na miejscu, a dokładniej, na miejscu klastra samochodów. Jeszcze pół kilometra po utartym ściegu - a my jesteśmy na celu. W głębi kamieniołomu piasek miał głębokość do 12 m, ale teraz jest zauważalnie płytszy: brzeg od krawędzi wzrósł o około sześć metrów, pojawiły się wyspy i rozległe ławice. Latem przyjeżdża tu wielu turystów i mieszkańców miasteczka, a nasz brat-rybak, nie, nie, a on przyjeżdża tutaj na najwyższym poziomie. Ale w domu głuchych ....

Ale jasne jest, że pogłoska o udanych połowach została przeprowadzona szybko poprzedniego dnia, ponieważ dzisiaj jest tu tak wielu ludzi. Tak więc spróbujemy, zwłaszcza, że ​​ma się odwrócić karierę: w długości rozciąga się na prawie kilometr i na szerokości nie mniejszej niż 700 m. W prawym rogu znajduje się czterech wędkarzy. Cóż, jeśli są "aborygeni", istnieją wstępne wytyczne. Dołączony w pobliżu. Zaczynam od ultralight. Linia wynosi 0,06 mm, mormyszka jest ciemną, lekką kroplą z zieloną kulką winylową, a bloodworm jest zaczepiony. Głębokość w miejscu połowów wynosi 2-2,5 m. Znowu linia zsuwa się z cewki z lekką "bałałajką". Robię krótkie szarpnięcia w górę iw dół.

I oto jest długo wyczekiwany i zawsze nieoczekiwany kąsek. Nod, jakby zahamowany i zgięty. Cięcie! A na lodzie pierwsze okoń. Nie świetne - 70 g, ale początek jest konieczny. A potem - małe rozmiary obcisłe ryby dosłownie same za sobą siedzieli na mormyshku. Trzy minuty ciągłego gryzienia - i wszystko, cisza, jakbym złapała całe stado, stojąc pod dziurą. Poszedłem do następnego otworu z góry i od razu poczułem kęs. W tym minkebeaku już poniżej 100 g. Wtedy zaczęło się słabe mrowienie. Zauważyłem, że na dole znajduje się "napad" dla roślin bentonicznych. W związku z tym istnieje nadzieja na złapanie i większe okonie - uwielbiają kręcić się w zaroślach rogów i perystaw.

Jak łowić ryby w głuchoniemy

Słońce w tym czasie zniknęło, a niebo stało się wyraźnie szare. Teraz się wędkę przy lekkim przyrządu z żółtym winylu kuli, namoczoną w czosnku, z przesadzania małego wału korbowego, który ma znacznie mniejszy wpływ na mormyshkas gier niż duża i ponownie rozpocząć grę z dołu pierwszej ze wzrostem 5-7 cm, stopniowo zwiększając do 70 -80 cm Miękkie ugryzienie - i paski na 150 g na lodzie Na następnym okablowaniu wszystko się powtarza. Potem - znowu. Oznacza to, że większa okonia nie spieszy się, aby natychmiast chwycić dyszę, ale tylko towarzyszy jej, aż w końcu wybuchnie z cierpliwością lub nie zobaczy konkurenta. I tylko wtedy jest uchwyt.







Staram się grać od góry do dołu. Na jednym ze słupków wygina się skinienie, a "marynarz", wyginając i rozpościerając blaszki i płetwy, jest pokazany w otworze. Mały, ale jak przystojny! Ponownie, gryzienie ustaje po złapaniu tuzina marynarzy. Prawdopodobnie nazywa się to "pomatrosil i rzucił". Limit gniazda. Przechodzę do kolejnej dziury, tutaj głębokość wynosi 40 cm więcej. Dwóch pasożytniczych aktywistów wychodziło z dziury jeden po drugim - i nagle zapadła cisza. Mimo, że nieśmiałe mrowienie wciąż jest odczuwalne.


Decyduję się użyć "tajnej techniki" - odetnę bloodworm nożyczkami, zmniejszając ciężar dyszy. I natychmiast na wzrost do 70 cm następuje ugryzienie. Nieznacznie skróć skinienie i ponownie zacznij pisać z jeszcze większą częstotliwością oscylacji. W odległości 10 cm od dna przynęta zatrzymuje się ponownie, a następnie wygina się skinięcie. Wydaje się, że tym razem wydobycie nie jest złe. I rzeczywiście, ten grzęda będzie ciągnąć co najmniej 200 g. Szybko wrzuć mormyshka do pierścienia otworu i rozpocznij wspinaczkę. Pokonaj, zmieć i ... urwisko! Są też dobre humbaki w tym stawie, prawdziwi mistrzowie jeziora. Nie zmieniłem schowanego wędki, wziąłem następną: żyłka była 00.08 mm, lekka wolframowa mormyszka, zielona winylowa kulka była namoczona w chrzanie, drobny bloodworm został odcięty, skrócono skinienie głową. Jeden po drugim, w odstępie 2-3 minut, wyjmuję z dziury z tuzinem "żeglarzy" - i wydaje się, że w tej dziurze nie ma nikogo innego.

Przypomniałem sobie, jak Iwan Antonowicz Filimonow nauczył mnie łapać oko prawie 40 lat temu. Zauważam, że nigdy, w żadnym wypadku, nie złapał on bloodwormów - uważał, że nie ma nic do zamiany za drobiazgi ingerujące w prawdziwe połowy. Wszelkie, nawet obcy kapania to pierwszy, tak jak dobry bloodhound „zapach” jest określana przez miejsce, gdy otwory w kole 7-8 i każdy robił nie więcej niż 3 wpisy, na dziesięć minut, zamykając krąg, a więc wyróżnić się spośród wszystkich studzienek Perspektywa 3-4. A potem zaczął łapać okoń, jakby z karabinu maszynowego. I jak! Swoimi własnoręcznie wykonanymi "kroplami" wydobył z lodu tych "humbaków", podczas gdy w naszych połowach byli tylko "żeglarze". Zawsze z wdzięcznością wspominam mojego nauczyciela.

Na nowej dziurce najpierw łapię dwóch "żeglarzy", którzy dziobią bloodwormy - oznacza to, że tu jest okonia. Wtedy zacznę łapać "bezmotylku" zieloną kulką winylową, pachnącą czosnkiem. Publikacje - do limitu podniesienia ręki. Dosłownie w połowie drugiego okablowania odczuwam słaby dotyk. Zwracam mormyshku na ten sam poziom. Nod jest lekko zahamowany i natychmiast się ugina. Cięcie! Oto szczęście rybaka: elastyczne napięcie linii, szarpnięcia, często zatkane serce i prawie automatyczna praca rękami! I wreszcie przystojniak - z głębi otworu widać okon. Ekstrakcja na lodzie - i napięcie ustępuje. Jestem w stanie spokoju i radości. Z tego powodu już warto żyć na tej ziemi ...

Jak łowić ryby w głuchoniemy

Oczywiście nie mogłem się powstrzymać - chwaliłem się sąsiadom, którzy łowili w pobliżu. Ci, nie kryjąc podziwu, z aprobatą zostawili głowy, co, najwyraźniej, znaczyło: "Lucky some ...". Zacząłem łowić dalej, ale okoń nie jest białą rybą, to nie chodzi w wielkich ościeżach zimą, przynajmniej w głuszcu. Złapałem stado 100-150 gramów okoni - "żeglarzy" na "bezmotylku" - gryzienie ustało, ciągnęło dalej. Po co tracić czas na opróżnioną dziurę? "Pomatrosil" - i rzucił, przeszedł do następnego. Znowu się wyjaśniło, wyszło słońce, lekki mróz lekko chwycił dziury. Wszyscy go złapali - i sąsiedzi, i ci, którzy osiedlili się na odległość. I wszyscy - "żeglarze". A jednak wszyscy byli szczęśliwi, ciesząc się z samego procesu. A jakie ucho zrobiono z tych pięknych ryb!

Chciałbym uogólnić wnioski, które wyciągnąłem z mojego wieloletniego doświadczenia w połowach "głuchoniemych".

1. Nie boję się powtarzać, ale na jakimkolwiek stawie pierwszeństwo ma wybór miejsca połowu. Tam, gdzie są miejscowi wędkarze, lepiej jest skupić się na nich i zacząć łowić ryby w tym samym miejscu. Ale pervoledyu aż zginęła podwodnej roślinności, większość przestrzeni okoń zawsze będzie znajdować się w pobliżu wybrzeża (trzcina trzciny) lub krzewów nadbrzeżnych oraz gluhozime - w miejscach z głębokimi dolinami lub w pobliżu podwodnych kluczy.

2. Domy trzeba przygotować wcześniej kilka prętów „na każdą okazję”: o średnicy żyłki od 0,06 do 0,10 mm, mormyshkami różne kolory i wag z odpowiednimi kiwa (wyważarki i błystki - to już inna historia).

3. Wśród przynęt powinien być zarówno duży, jak i mały bloodworm; Dobrze jest, jeśli w głuchej ćwiartce jest łopian. Kule winylowe w różnych kolorach zaleca się postawić w roztworze czosnku lub chrzanu (ważne jest, aby nie przesadzić).

4. Sama gra jest wykonywana przez rybaka od lat, ale jedna zasada musi być przestrzegana: wibracje mormyshka (czytaj "nod") powinny być częste.

Po uspokojeniu czasami warto zmienić styl gry. Przewody na początku połowów powinny być wystarczająco wysokie, aby móc określić horyzont, na którym dziś stoją stada okoni. Czasami okablowanie od góry w dół może być bardziej skuteczne.

5. Przy osłabieniu gryzienia musimy bez większego wahania przejść do drugiej dziury.

6. Często zachodzi potrzeba przechowywania przez dwa lub trzy dni krwawnika w domu. Robię to po prostu: Rozsypiam bloodworm cienką warstwą na zwilżonym papierze toaletowym i umieszczam go na dolnej półce w lodówce (farba gazetowa może być niebezpieczna dla bloodwormów).

7. Że skinienie głową nie zgina się podczas przechowywania wędki, należy ją wyjąć i zamocować na tym samym biczu z końcówką do cewki.

Artykuły te mogą Cię zainteresować







Powiązane artykuły

Poprzedni

Następna

Top Top